Wyobraź sobie poranek, w którym gęsta mgła powoli opada z wapiennych szczytów, odsłaniając bezkresne morze soczyście zielonych pól ryżowych. Słyszysz jedynie rytmiczny obrót łańcucha rowerowego i dalekie nawoływania rolników pracujących przy wsparciu bawołów wodnych.